Kolory do pokoju dziecięcego, które przetrwają zmiany upodobań
Pokój dziecięcy przechodzi przez kilka etapów: niemowlęctwo, przedszkole, wczesną szkołę i nastoletniość. Kolor ścian, który sprawdza się na jednym etapie, często przestaje pasować na kolejnym. Rodzic, który raz pomaluje pokój na intensywny róż lub granat, po dwóch latach słyszy, że „to już nie to”. Zamiast malować co roku, lepiej od razu wybrać rozwiązanie odporne na zmianę gustu.
Podstawa to neutralna baza: biel złamana beżem, jasny szary, chłodny piaskowy albo bardzo delikatny błękit czy zieleń. Takie kolory nie narzucają stylu, dobrze wyglądają przy każdym wieku i łatwo je przemalować punktowo. Warto pomyśleć o ścianie akcentowej, którą można zmienić taniej i szybciej niż całe pomieszczenie. Jeśli chcesz mieć pewność, że wybór sprawdzi się długo, poczytaj o barwach ścian na lata i dopasuj je do konkretnego pomieszczenia, a nie do chwilowej mody.
Drugi element to podział ról między ścianą a dodatkami. Kolor ściany zostaje neutralny, a charakter pokoju budują tekstylia, plakaty, naklejki i meble. Dziecko rośnie, zmienia się jego ulubiony bohater, ale ściana wciąż pasuje. Zamiast tapety z motywem, który za rok będzie obciachem, lepiej postawić na farbę zmywalną i kilka wymiennych elementów. Ważne też, żeby kolor dobrać do naturalnego światła w pokoju, bo ten sam odcień inaczej wygląda od północy, a inaczej od południa.
Trzecia zasada dotyczy wykończenia, nie samego odcienia. Farby z połyskiem, które łatwo zetrzeć, sprawdzają się w pokojach małych dzieci, ale w pokoju nastolatka lepiej wygląda mat. Warto też unikać jednoczesnego łączenia kilku mocnych kolorów, bo za kilka lat trudno je pogodzić. Prosta paleta, jedna ściana z charakterem i reszta w spokojnym tonie to rozwiązanie, które wytrzyma zmiany upodobań bez kolejnego remontu.