Dlaczego w nowym mieszkaniu słychać każde słowo sąsiada
Nowe budownictwo kusi metrażem, windą i miejscem parkingowym, ale rzadko kto wspomina o tym, co dzieje się między ścianami. Wysokie wymagania dotyczące izolacji cieplnej sprawiły, że ściany i stropy są cieńsze, a materiały lżejsze. Do tego dochodzą pustaki szczelinowe, systemowe ścianki działowe o grubości 8–10 cm i wylewki pływające, które przy byle błędzie wykonawczym zaczynają działać jak membrana. Efekt jest taki, że słychać nie tylko telewizor, ale i odgłos przesuwanych krzeseł, rozmowy przez telefon czy spłuczkę.
Zanim zaczniesz rozkuwać ściany, warto wiedzieć, z jakim dźwiękiem masz do czynienia. Hałas powietrzny, czyli mowa, muzyka i szczekanie psa, przenosi się przez nieszczelności i cienkie przegrody. Hałas uderzeniowy, czyli kroki, upuszczone przedmioty i praca młotka, wędruje przez konstrukcję budynku. Rozwiązania są różne, bo inne materiały tłumią powietrze, a inne drgania. Jeśli szukasz sposobów, jak poprawić komfort bez wyburzania połowy mieszkania, sprawdź porady o tym, jak zadbać o akustykę w mieszkaniu, która nie wymaga generalnego remontu ani pozwolenia na budowę.
Najskuteczniejsze są działania punktowe. Nieszczelności wokół drzwi i gniazdek uszczelnia się akrylem lub pianką niskoprężną, a podłogę wykańcza się wykładziną albo panelami z podkładem akustycznym. Na ścianę od strony sąsiada można przykleić panele z wełny mineralnej lub pianki melaminowej, które pochłaniają dźwięki o wysokiej częstotliwości. Jeśli problem dotyczy sufitu, pomocna bywa dodatkowa warstwa płyt gipsowo-kartonowych na wieszakach akustycznych, ale to już ingerencja w konstrukcję. Wynajmujący często nie mogą decydować o takich zmianach, dlatego w ich przypadku najlepiej sprawdzają się rozwiązania odwracalne: kotary z tkanin o dużej gramaturze, dywan, regał z książkami i meble tapicerowane na ścianie wspólnej.
Właściciele mieszkań mają większe pole manewru, ale i większą odpowiedzialność. Warto sprawdzić, czy budynek ma świadectwo charakterystyki energetycznej i czy wykonawca zastosował się do projektu w zakresie izolacji akustycznej. Czasem wystarczy uszczelnić strop, wymienić drzwi wejściowe na model z wkładką akustyczną i zamontować podłogę pływającą z dylatacją przy ścianach. Gdy to nie pomaga, pozostaje konsultacja z akustykiem, który zmierzy poziom dźwięku i wskaże, gdzie naprawdę ucieka. Bez tego można wydać tysiące złotych na materiały, które nic nie zmienią.